Tizer: Kim jest pokolenie ZET dla magazynu Brief

W nowym Briefie możecie przeczytać mój artykuł na temat pokolenia Z. Wybrałem kilka faktów na blogaska, po resztę sięgnijcie do druku

  • Ujmując rzecz najszerzej przedstawicielami generacji Z są osoby urodzone od połowy lub końca lat 90 do dzisiaj.
  • Za fundamentalną cechę tych ludzi uważam fakt, że nie znają oni świata bez Internetu i telefonów komórkowych.
  • Dorastając w świecie totalnego zalewu informacjami i niezliczonymi opcjami wyboru, dzieci z pokolenia Z musiały wykształcić umiejętność szybkiego sortowania i kategoryzowania tego co wartościowe i interesujące od całej reszty.
  • Quasi-badanie firmy Altitude (Through the eyes of gen Z) sugeruje, że zety charakteryzują się nie tyle ośmiosekundową koncentracją uwagi, co ośmiosekundowym filtrem treści.
  • Wbrew obiegowym opiniom, rezultaty większości badań pokazują, że to spotkania i relacje twarzą w twarz są wciąż najbardziej istotną i pożądaną metodą interakcji z rówieśnikami dla zetów, a sieci społeczne są jedynie pewnym przedłużeniem takich znajomości.
  • Przejście przez wybiórczy filtr młodych z pokolenia Z będzie możliwe jedynie dzięki bardzo angażującym rozwiązaniom reklamowym oraz jasnych dowodach pokazujących, że dane doświadczenie marki będzie zyskowne, czy korzystne dla odbiorcy. Słowem, już sama komunikacja marketingowa będzie musiała nieść konsumentowi konkretną wartość dodaną.
  • Zety mogą okazać się tym pokoleniem, które naprawdę jest w stanie dopłacić do produktu, jeśli będzie miało świadomość, że firma która za nim stoi wspiera sprawy bliskie ich sercu.
  • Firmy, które nie będą w sposób klarowny oraz transparentny informowały o swojej polityce zbierania danych i stosowania ich w marketingu mogą spotkać się z potężną krytyką ze strony generacji Z.

 

Uber zeżre wszystko?

  1. Pamiętacie korporację Wayland-Yutani z drugiej części Obcego?
  2. Ta korporacja, której logo było wszędzie, generalnie była dość zła i wydawała się panować nad światem
  3. To tylko science fiction, ale może nie tak do końca?
  4. Czego chciałby Uber?
  5. W końcu nazwa Uber, to z niemieckiego „ponad”. To stawia w ciekawym świetle szybko rosnącego giganta od dzielenia się samochodami… i nie tylko od tego.
  6. Opcja UberEATS pojawiła się w pierwszych miastach w stanach i polega na dowożeniu jedzenia. Na razie z wybranych knajp i wybranych miastach.
  7. Co więcej nie wydaje się to dodatkiem do aplikacji, bo zajmuje tam równoważne miejsce z przejazdami. Świadczy to o dość poważnym podejściu do tematu ze strony Ubera.
  8. To duży krok ze strony Uber do większego celu jakim jest transport nie tylko ludzi, ale WSZYSTKIEGO w obrębie miasta.
  9. I tu pojawia się temat złowieszczych korporacji
  10. Czy Uber za lat kilka – kilkanaście będzie kontrolował większość miejskiego transportu?
  11. I co to oznacza dla całego biznesu przewozowo-dostawczo-transortowego?

Co u mnie słychać?

  1. Ostatnio zaniedbuje blogaska.
    1. Mam mało czasu.
    2. Urodziło mi się dziecko,
    3. Remontuje się mieszkanie,
    4. Jest masa pracy w Green Parrot.
  2. A do tego nagrywamy z Krzyśkiem Bulskim zKanapy, czyli pogadanki nasze i przemyślenia o internetcie, marketingu i biznesie.
  3. Daj suba.
  4. Co robimy w ramach naszego vloga, czy show? O to:

Za hajs z YouTube baluj: zmagania YouTube z abonamentami

  • YouTube żyje z reklam
  • Podobnie jak twórcy wideo
  • Wszyscy chyba chcieliby zmienić powyższy stan rzeczy i zacząć zarabiać również w innych modelach
  • Dlatego YouTube wraca do tematu abonamentów (subskrypcji), dzięki którym za dostęp do materiałów płaci użytkownik w zamian za co nie serwują mu reklam
  • Ostatnia próba wdrożenia płatnych subskrypcji na YouTube w 2013 (wybrane kanały) spaliła na panewce.
  • Płatna aplikacja YT do muzyki (Music Key) także wciąż nie weszła do main stream-u, a w dodatku ma już potężną konkurencję na rynku (Spotify, Deezer, itd.)
  • Ale Google się nie poddaje i od kwietnia YouTube próbuje wypchnąć do twórców nowy pomysł na subskrypcje.
    • Szkoda tylko że przy tej okazji nie dzielą się zbyt hojnie informacjami na temat tego jak dokładnie usługa będzie wyglądała… wiadomo jedynie, że jakiś szmal twórcy dostaną…
    • … i może dlatego twórcy boją się że nowy model będzie kanibalizował ich dochody z reklam, nie dając wcale gwarancji że dochody z abonamentów wypełnią lukę.
  • Co ciekawe Google poinformował podobno kilku dostawców wideo, że jeśli nie wejdą w nowy deal to ich darmowe (poza subskrypcją) kanały zostaną ustawione jako „prywatne” i przez to niemożliwe do odnalezienia przez search YouTube.
    • To trochę nieładnie ze strony YouTube
    • I trochę zaskakująco, biorąc pod uwagę gwałtowny rozwój dystrybucji wideo na platformach takich jak Facebook. Strzał w stopę ze strony YT, czy mądre zagranie monopolisty?
  • Zobaczymy. A teraz idę oglądać Z Dupy, póki dają za darmo.

 

SnapChat na serio

  • Dzisiaj nasz Krzysiek opowiadał o SnapChat na konferencji Briefu, co skłania mnie do przedstawienia Wam kilku faktów na temat tej appki. W punktach:
  • Ewaluacja na poziomie 16 miliardów $
  • Dziennie generuje ponad dwa miliardy odsłon video
  • Dziennie na aplikacji komunikuje się niemal 100 milionów użytkowników
  • Wideo na SnapChat to w pełni mobilne doświadczenie, co widać po jego pionowym formacie. Skutkuje to tym, że użytkownicy wykazują znacznie większą chęć obejrzenia danego wideo / reklamy do końca. Aż 9 krotnie większą w porównaniu do standardowego horyzontalnego formatu.
  • SnapChat nie daje opcji targetowania  kampanii po użytkowniku. Kampanie kierować można po Live Stories, kanałach Discover, płci i geolokalizacji
  • Treść reklamy video na SnapChat ma być realnie osadzona w kontekście treści w której jest emitowana
  • Geolokalizacja reklamowa na SnapChat oznacza, że można dać użytkownikom możliwość doklejania do swoich snapów filtrów / naklejek, w momencie kiedy znajdują się w przestrzeni twojego biznesu (np. w hotelu, czy McDonaldsie)
  • SnapChat to ciągły rozwój i zmiany. Wciąż nie wiemy jakie funkcje aplikacja będzie posiadała, a jakie odpadną.
    • Np. ciekaw jestem przyszłości kanałów Discover, które choć spotkały się ze świetnym przyjęciem, to ich statystyki pokazują, że popularność materiałów wideo wyświetlanych w ramach kanałów spada – nawet o 30 – 50% od odpalenia funkcji.

bulski snapchat brief

 

Zamieszki, aresztowania, protesty i Uber, czyli innowacja w transporcie

  • Uwielbiam Ubera. Odkąd firma pojawiła się w Wawie nie jeżdżę niczym innym.
    • Nawet to, że w wieku 31 lat zrobiłem prawko i kupiłem auto nie zmienia faktu, że po mieście najbardziej lubię przemieszczać się Uberem.
  • Uber jest wydajny, tani, ma (pomimo narzekań kierowców) świetną aplikację, a kierowcy to mili ludzi (nie to co taksiarze).
  • Dlatego denerwuje mnie to, że tak wiele osób z walczy z tą firmą. Może nawet nie tyle z tą firmą, co z tą ideą.
  • Uber pokazuje, że wolnorynkowy pomysł, odpowiednia technologia i wymykanie się regulacjom prawnym (czy może lekkie ich naginanie) daje doskonałe efekty.
  • Czy ktoś spotkał się ze złą obsługą, lub „niebezpieczną taksówką” przed którą tak mocno starają się chronić nas, biednych obywateli ustawodawcy, lub jakże zainteresowani naszym dobrostanem warszawscy taksówkarze?
    • Mi się to jeszcze nie zdarzyło, a odkąd appka jest w PL, to wykonałem chyba z… pomyślmy:
      • o ile dobrze pamiętam, to jeżdżę uberem od około 6 miesięcy. Od początku byłem raczej dość częstym klientem, myślę że średnio wykonuję z 10 do 15 kursów tygodniowo. Miesięcznie daje mi to minimum 40 przejazdów.  6 x 40 = 240 kursów (to bardzo ostrożny szacunek) odkąd używam aplikacji.
  • Pięknym przykładem tego jak monopol zwalcza dobre rozwiązania jest Francja, gdzie taksówkarze organizują zamieszki na ulicach, a dwóch managerów firmy zostało zatrzymanych.
  • Taksówkarze mogą walczyć, ale przegrają. Nie przegrają dlatego, że będą mieli gorszych prawników, że Uber ma kupę kasy i doskonały lobbing (ponoć). Przegrają bo walczą z innowacją i zmianami w tym jak postrzegamy świat (przez nasze telefony). Z takim przeciwnikiem nie mają szans.
  • I bardzo dobrze
  • Miejmy tylko nadzieję, że Uber będzie miał godną siebie konkurencję i nie będziemy skazani na świat, w którym Uber będzie tym dla transportu, czym Facebook dla komunikacji.

 

Twitter idzie w stronę treści dobieranych ludzką ręką

  • Twitter jest świetny
  • Zwłaszcza jeśli chodzi o duże rzeczy, które w danej chwili dzieją się na świecie (np. Arabska Wiosna)
  • Gorzej kiedy na świecie nie dzieją się wielkie rzeczy. Wtedy na Twitterze zazwyczaj ludzie starają się po prostu coś sprzedać
  • Nowy pomysł aby dodać trochę sensu do aplikacji: Project Lightning – nowa funkcja która będzie umieszczona na samym środku UI, której celem będzie dostarczanie solidnych, użytecznych informacji modereowanych przez LUDZI a nie algorytm w czasie rzeczywistym. Znajdziesz tam najważniejsze tweety z dnia opakowane wraz z obrazami i materiałami video.
  • Brzmi fajnie. Jestem wielkim fanem content curation w wykonaniu ludzkim (nie automat!)
  • Czekam na to. Jak by co: https://twitter.com/skeletto

Dlaczego nie uda ci się zostać przedsiębiorcą w 21 punktach

  1. Bo jesteś konformistą
  2. Bo masz niestabilną samoocenę (niską możesz mieć, oby stabilnie)
  3. Bo kończysz właśnie szóstą podyplomówkę
  4. Bo źle znosisz długi
  5. Bo nie radzisz sobie z nadwyżką finansową (to dość powszechny problem wbrew pozorom!)
  6. Bo jesteś sknerą
  7. Bo jesteś  rozrzutny
  8. Bo jesteś niekonsekwetny
  9. Bo źle znosisz stres (w sumie to może być, tylko umrzesz szybciej)
  10. Bo nie potrafisz być nierealistycznie optymistyczny
  11. Bo masz short attention span
  12. Bo na starcie myślisz, że zbudujesz i sprzedasz swój biznes za dwa lata
  13. Bo podchodzisz do firmy jak do „roboty”
  14. Bo nie umiesz zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi 😉
  15. Bo porażki rozpamiętujesz latami
  16. Bo porażki zapominasz i zupełnie się nimi nie przejmujesz
  17. Bo nie umiesz słuchać ludzi
  18. Bo myślisz, że dobry produkt sprzeda się sam
  19. Bo nie umiesz rozmawiać o pieniądzach – zwłaszcza w trudnych sytuacjach i negocjacjach
  20. Bo jarasz się przyszłym sukcesem a nie drogą do niego – umiejętność czerpania satysfakcji z codziennej pracy we własnej firmie to klucz. Podkreślam to: ma cieszyć cię to że jutro robisz te 4 rzeczy z listy, a nie tylko to że za rok będziesz bogaty i podziwiany przez pracowników
  21. Koronne: bo wierzysz w to, że możesz dowiedzieć się że masz potencjał na przedsiębiorcę czytając listy takie jak ta

Informacyjna dieta, czyli content curation + lista najlepszych narzędzi do selekcji informacji

  • Content curation to bardzo istotne zagadnienie, które chyba nie doczekało się odpowiednika w języku polskim.
    • Pewnie głównie dlatego, że prosta kalka z angielskiego daje nam coś w okolicach „kustosza”. Szkoda, bo słowo jest bardzo potrzebne i oznacza proces zbierania, organizowania i prezentowania informacji na dany temat, lub pod zainteresowania i gusta danej osoby.
  • Ni mniej ni więcej content curation to to co dostajesz w strumieniu postów od Facebooka (to Fejs jest twoim „curatorem”), czy w wybranych klipach wideo serwowanych nam przez SnapChat.
  • Odrębnym pytaniem jest, czy CHCESZ aby to te firmy decydowały o tym co zobaczysz. Pewnie na obecną chwilę nie ma to jeszcze znaczenia fundamentalnego, ale kierunek rozwoju sposobów konsumowania mediów przez masy jasno pokazuje, że internet co raz bardziej zaczyna przypominać starą dobrą TV. Różnica polega na tym, że w telewizorze to szef programu dobiera ci papkę, a na fejsie jest to algorytm zaprojektowany do tego celu.
  • O ile na człowieka zatrudnionego w TV raczej pojedyncze jednostki nie mogą mieć wpływu, to fajnie byłoby widzieć świat w którym portal społecznościowy oddaje w ręce użytkownika decyzje co ten chce, a czego nie chce widzieć.
    • Inna sprawa, że pewnie nigdy coś takiego się nie wydarzy
      • (tak tak, reklamki! to one są królem)
      • to samo tyczy się SnapChata i ich wideo… ta historia jeszcze na pewno rozwinie się w jakimś ciekawym kierunku
  • Niezależnie od powyższych przypadków dobierania treści na masową skalę dla masowego użytkownika, który pewnie nawet nie do końca jest świadomy w czym uczestniczy, mamy też serwisy dla nieco bardziej selektywnych ludzi. Są bardzo przydatne, więc postawiłem zmontować moją własną listę rozwiązań do filtrowania sieci, które mogę polecić. Oto ona:
    • Pinterest – Pinterest chyba wszyscy znają, ale nie mogło zabraknąć go na tej liście
    • Flipboard – możesz zbudować tu sobie swój własny magazyn w którym będziesz otrzymywał wiadomości, informacje i artykuły z wybranych dziedzin, video, a nawet to co u znajomych z social media
    • Pulse – appka od LinkedIn ułatwiajaca życie w mobile. Treści masz filtrowane z najlepszych źródeł newsowych
    • Pocket – The Pocket app lets users save articles, videos or other various content on the web directly from their browser or from apps such as Twitter, Flipboard, Pulse and Zite.
    • Feedly – Nie wiem czy gimbaza pamięta, ale kiedyś RSS były „modne“. Dalej są super użyteczne i sieć nimi stoi, tyle że stały się nieco bardziej „niewidzialne“ dla bardziej swiadomych userów polecam Feedly jako agregator RSS
    • Storify – zbieraj informacje z social media (Twitter!) i montuj je w sensowne „stories“. Bardzo dobre dla domorosłych kuratorów (kuuurde, no brakuje tu polskiego słowa)
    • Paper.li – jeśli chcesz budować „własną gazetę“ na potrzeby promocji firmy, edukowania pracowników, czy po prostu po to by ją sobie czytać nie błąkając się po sieci od linki do linku Paper.li jest dla ciebie.
    • Circanews.com – dobre na mobile i szybkie na desktop. Dość świeża usługa, która zatrudnia pro-kuratorów w celu budowania szybkich streszczeń i wycinków informacji z różnych kategorii tematycznych. Genialne na telefonie.
    • Alltop.com – polecam jako źródło niezłych, przefiltrowanych feedów do twojego czytnika RSS. Jako prasówka średnie, ale jako discovery tool niezłe